Taniec i muzyka z Dominikany - MERENGUE

Dominikana, jak przystało na kraj karaibski, żyje muzyką i tańcem. Niby takie proste, jednak Europejczykom ciężko sobie to wyobrazić i zrozumieć. Wszystko staje się jasne tuż po przylocie, kiedy już na lotnisku, przy pierwszej napotkanej osobie zdajemy sobie sprawę jak przesiąknięci muzyką są Dominikańczycy. Zdawać by się mogło, że już po samym sposobie chodzenia Dominikańczycy zdradzają swoje umiłowanie do tańca. Dlaczego tak jest? Z czego to wynika?

Taniec i muzyka z Dominikany  -

fot. Diario Libre

Otóż naród dominikański to ciekawa mieszanka trzech kultur. W ich żyłach płynie krew prekolumbijskich przodków z plemienia Taino, Hiszpanów oraz Afrykańczyków. Każdy z tych elementów wpłynął na ukształtowanie tożsamości narodowej Dominikańczyków, a przez to na rozwój muzyki w tym kraju. Najlepszym tego przykładem jest MERENGUE – autoktoniczny rytm dominikański, który łączy w sobie wspomniane wcześniej kultury za pośrednictwem trzech podstawowych instrumentów: tambory, güiry oraz gitary (w wersji folklorystycznej instrument strunowy został zastąpiony przez akordeon). 

Elementem prekolumbijskim jest tutaj GUIRA. Dzisiejsza dominikańska güira zrobiona jest z metalu, natomiast oryginalna taińska güira (a raczej güiro) była bardziej obła, zrobiona z drewna lub wysuszonej skorupy dyni i w takiej formie używana jest też na Kubie czy w Portoryko jako jeden z najważniejszych instrumentów w salsie. Wiele badań i opisów z czasów kolonialnych wskazuje na to, że Tainowie byli z natury bardzo umuzykalnieni, oprócz güiry pozostawili nam również maracas, inny instrument używany obecnie w wielu rytmach karaibskich. W Museo del Hombre Dominicano (Muzeum Człowieka Dominikańskiego) w Santo Domingo przeczytamy, że taińscy szamani odprawiali swe rytuały magiczno-religijne właśnie przy akompaniamencie maracas i zapewne również guiro. Instrumenty te pojawiały się z pewnością podczas słynnej ceremonii „areyto” (hiszp. areíto) kiedy to śpiewano i tańczono, aby uczcić wyjątkowe wydarzenia taińskiej społeczności. 

Elementem hiszpańskim w merengue jest GITARA. Pojawia się ona w także w bachacie - drugim co do ważności rytmie dominikańskim. Obok merengue de guitarra pojawiła się w pewnym momencie tzw. merengue típico, w którym gitara została zastąpiona AKORDEONEM. Pomimo początkowej fali krytyki jego wprowadzenia (wg intelektualistów miał zły wpływ na układ nerwowy!), obecnie jest symbolem dominikańskiego folkloru i regionu Cibao, która jest niezaprzeczalną stolicą merengue. 

Afrykańskie korzenie, mimo że umniejszane i wypierane ze świadomości Dominikańczyków również dają o sobie znać w narodowym rytmie dominikańskim. TAMBORA (hiszp. tambor, co ciekawe tylko na Dominikanie to słowo ma rodzaj żeński) to instrument bez którego merengue nie mogłoby zaistnieć. Mówi się nawet konkretnie o tamborze dominikańskiej, wskazując na różnice wydobywających się z niej dźwięków w stosunku do zwykłego afrykańskiego tambor. Te autoktoniczne dźwięki rozróżniane są ponoć tylko przez najbardziej wprawione i czułe uszy. 

Według tradycji pierwsze merengue zostało skomponowane i odśpiewane po wygranej bitwie w Talanquera w 1844, kiedy to Dominikańczycy, tuż po odzyskaniu niepodległości, po raz kolejny odparli atak Haitańczyków. Taka symbolika oraz późniejsze promowanie tego rytmu przez dyktatora Trujillo, wyjaśnia tak silne zakorzenienie się merengue w kulturze dominikańskiej i wyparcie wcześniej bardzo popularnej muzyki i tańca zwanego „tumba”. Od połowy XIX wieku, mimo początkowego sprzeciwu wyższej klasy społecznej, merengue zaczęło królować na salonach i tak po dziś dzień króluje w klubach, w domach, na ulicy i w sklepach, będąc nieodłączną częścią kultury dominikańskiej.